Uczucia są po to, by je czuć…

Czy proces Inteo jest dla każdego?

Tak, jest dla każdego jeśli chodzi o potencjalną możliwość praktykowania tego procesu. Każdy kto jest w stanie uczynić własną myśl, własną emocję, samego siebie przedmiotem swojej obserwacji ma możliwość praktykowania Inteo. Nie są wymagane wcześniejsze praktyki medytacyjne, oczyszczanie wewnętrzne, doświadczanie żadnych wyższych stanów świadomości. Tak więc każdy człowiek „z ulicy” jest w stanie praktykować Inteo.

Nie jest to jednak praktyka dla każdego jeśli chodzi o aktualną zdolność do życia w tej praktyce ponieważ, by potencjalna możliwość praktyki przemieniła się w aktualną zdolność do praktyki, człowiek musi chcieć praktykować. I nie chodzi tutaj o intelektualną chęć (chcę w tym momencie praktykować bo spodziewam się określonych korzyści), ale poczucie i wewnętrzne uznanie ważności wartości zawartej w praktyce.

Wartością procesu Inteo jest życie w prawdzie o nas samych, stawanie się świadomym siebie – czucie każdego klimatu, nastoju emocjonalnego jaki się w nas pojawia i naszego stosunku, (również emocjonalnego) do tego klimatu.

Dlatego każdy musi zadać sobie pytanie: czy chcę poznawać prawdę o sobie i żyć w tej prawdzie, czy też chcę podążać za przyjemnością, chcę czuć się dobrze i komfortowo. I nie chodzi tutaj o poszczególne impulsy płynące z mózgu, bo chęć unikania cierpienia i chęć dążenia do przyjemności to nasze biologiczne zaprogramowanie. Chodzi o to, co realnie jest dla mnie większą wartością w moim życiu, czy uznaję za bardziej wartościową uczciwość wobec siebie, prawdę, czy też bardziej wartościowe jest dla mnie dobre samopoczucie.).

Jeśli wartością jaką kieruję się w życiu jest: „czuć się dobrze”, to w momentach kierowania się tą wartością (i tylko w tych momentach – a momenty te mogą trwać np. trzy razy po godzinie w ciągu danego dnia jak i stale przez najbliższe dwa lata)  nie będziemy w stanie nawet pomimo intelektualnej chęci praktykować Inteo.

Praktyka Inteo nie służy do tego, aby uczynić życie człowieka bardziej przyjemnym, łatwiejszym i zgodnym z pragnieniami jego ego. Mogę natomiast uczciwie powiedzieć, że praktyka Inteo może mu pomóc na co dzień być bardziej uczciwym wobec siebie, zwiększać jego zdolność do zauważania myśli, emocji, klimatów, nastrojów,  informacji z ciała, – które wcześniej skutecznie przed sobą ukrywał – a jak wiemy z doświadczenia, to co czujemy i co myślimy nie zawsze nam się podoba i nie zawsze bywa przyjemne.

Wgląd w tę prawdę, obnaża nasze utożsamienia i czyni nas bardziej świadomymi.

Jeśli dla kogoś wartością, celem który chce osiągnąć, jest czucie się dobrze, to im więcej będzie praktykował Inteo, tym większego będzie doświadczał dyskomfortu, bo wartość do której budzi praktyka jest sprzeczna z wartością, do której dąży ta osoba.

Taka osoba w tym momencie życia pomimo, iż może deklarować, iż robi Inteo – praktykuje coś innego. Dopóki większą wartością dla kogoś jest – „naprawienie”, „uzdrowienie” swojego życia i samopoczucia –  a nie prawda tego: jak się czuję?  oraz, jak się czuję z tym co czuję? sugeruję, aby wybrała inną praktykę zgodną z jej wartościami i oczekiwaniami.

Krzysztof Przybyszewski