Uczucia są po to, by je czuć…

Moje spotkanie z Inteo

Życie w ciągłym biegu, jakie sama sobie wyznaczyłam, zmusiło mnie pewnego dnia do zastanowienia się nad pewną kwestią: Czy to co mam, to co w życiu osiągnęłam jest mi tak naprawdę niezbędne do szczęścia? Czy jestem szczęśliwa, spełniona, itp.? Dziś wiem, że żyjąc w takim tempie zatraciłam zwyczajną radość życia, zagubiły mi się uczucia….i zaczęłam szukać „mojej drogi do siebie”, do mojego JA.

Na warsztaty Inteo trafiłam nie przypadkiem, ale całkowicie świadomie. Przyznam szczerze, że na wakacje z Inteo skusiła mnie lokalizacja  – Mazury i  wyspa na jeziorze Narie.  Z Inteo nie miałam wcześniej żadnego kontaktu, ani nawet o tym nic nie słyszałam. To był mój świadomy wypad w „ciemno” …bo hasło „uczucia są po to by je czuć” mnie przekonało, że jest to właśnie to czego szukam, na ten konkretny czas, na ten moment. Dziś śmiało mogę powiedzieć, ze był to traf w 10. Na spotkanie z Inteo przyprowadziła mnie ….moja Intuicja

Inteo – praktyka bycia obecnym, bycia tu i teraz, bycia ze sobą, szczerość własnych uczuć…

Często ukrywamy swoje emocje, nie potrafimy ich okazywać, o nich rozmawiać. Przez całe życie wpajano nam, ze nie jest dobrze okazywać uczucia, bycie sobą przeszkadza innym. Dlaczego? Bo tak żyje się łatwiej. Ale łatwiej nie oznacza lepiej. Osoby szczęśliwe ze sobą samym rozpoznajemy od razu, ja tak mam. To właśnie od nich „bije” wielkie światło i ciepło, są to osoby, w których towarzystwie czujemy się świetnie. Ta ich szczerość wobec siebie samych i całkowita naturalność jest niesamowita. Ja przez całe życie uczyłam się nie czuć, że emocji lepiej  nie pokazywać. A tu proszę przez całe 2 tyg. warsztatów, nakładają mi prowadzący do głowy, że „…uczucia są właśnie po to, aby je czuć… i smakować „. I tu mają rację. Emocje są wszędzie, są częścią nas, są NASZE i dlatego warto jest im się lepiej przyjrzeć i je lepiej poznać.

Inteo pomogło mi zastanowić się nad emocjami, nad tym co czuję w danym momencie, w tej właśnie chwili. Jaki jest mój stosunek do tego uczucia, dokładniejsze przyjrzenie się temu uczuciu, czy ta emocja jest pozytywna czy negatywna, to mało istotne. Istotne jest to jak ja się z tą emocją czuję, czy jest mi z nią dobrze, czy też nie i dlaczego. Jest cholernie trudno czuć emocje, ale jak już się im troszeczkę przyjrzymy dokładnie, okazuje się to wcale nie aż takie skomplikowane. Ja powiem, że te warsztaty Inteo na mazurach były moim „pomostem” do siebie samej, do mojego przepięknego wnętrza, które odkryłam właśnie dzięki Inteo. Ten proces odkrywania wciąż trwa i jest to piękny proces. Inteo pozwala przez chwile zatrzymać myśli a włączyć serce, uczucia, pozwala czuć. Tak też stało się w moim przypadku. Jestem osoba, której głowa „gada” 24 h/dobę, nawet kiedy śpi. Moje uczucia opierały się jak do tej pory na „racjonalnym myśleniu”, to moja głowa czuła, a nie serce, nie całe ciało, tylko głowa. Praktyka Inteo pozwoliła na chwilę wyłączyć gadanie głowy, były to ułamki sekund…w tych sekundowych lukach powoli zaczęły pojawiać się emocje, uczucia i co najważniejsze, stosunek do tych uczuć. Pamiętam jak podczas jednej sesji, a właściwie już po niej leżałam sobie i wpatrywałam się w sufit, coś się tam we mnie poruszyło, tylko nie wiedziałam co. Zrozumiałam jak nagle zaczęłam widzieć wszędzie dookoła światło, początkowo białe, potem już kolory i nagle uświadomiłam sobie, że widzę nic innego jak aury postaci i przedmiotów. Bycie ze sobą, przez dłuższą chwilę, bycie ze swoimi uczuciami obudziło u mnie wewnętrzne widzenie, zaostrzyła się moja intuicja i zmysły. Po jakimś czasie zaczęły dochodzić do mnie też inne sygnały, impulsy z ciała, które stały się dla mnie bardziej zrozumiałe. To moja prawda o mnie.

Dziś wiem, ze na wyspie na jeziorze Narie energię tą wypracowaliśmy sami, wszyscy uczestnicy warsztatu. I ta nasza energia, bardzo silna energia towarzyszy mi w życiu codziennym. Wykorzystuję ją często w swojej pracy z ludźmi.

Polecam Inteo tym, którzy chcą być uczciwi wobec siebie samych. Praktyka Inteo nie jest ani trudna, ani też łatwa. Najtrudniejsze w tej praktyce dla mnie było przyznać się przed sobą do uczuć, do tego, że potrafię czuć i jak przeżywam te emocje, moje małe i duże nastroje. Polecam Inteo  tym, którzy chcą być uczciwi wobec siebie samych, tym, którzy chcą żyć ze swoim „JA”. Bo wartością Inteo jest świadome życie w prawdzie o nas samych, życie w zgodzie z samym sobą, ze swoimi nastrojami, emocjami, z tym wszystkim co jest w nas.

Ela Koper
masażystka wellness i fizjoterapeutka